czwartek, 21 marca 2013

Rozdział III

Zasnęłam . Nawet nie wiedziałam kiedy . Obudził mnie dzwonek do drzwi , a po chwili usłyszałam jak otwierają się drzwi do mojego pokoju . Odwróciłam się i zobaczyłam Katy . Przyszła po mnie do szkoły , jak zawsze . Nie powiedziałam jej jeszcze o tym wszystkim , więc wstałam , wyszykowałam się i wyszłyśmy do szkoły . Dziwnie się czułam gdy kolejne kroki zbliżały mnie do szkoły . Rozmawiałam z Katy normalnie , jakby nigdy nic , zachowywałam się normalnie , przynajmniej próbowałam , ale coś we mnie mówiło , że nie będzie to takie proste , ciągle żyłam wczorajszą rozmową . Kiedy stanęłam w drzwiach budynku od razu go zobaczyłam . Poczułam coś dziwnego w środku . Zastanawiałam się co to , czy to przez to , że kochałam go , a to już koniec czy może to obrzydzenie . Zdecydowałam , że pokażę mu , że jestem silna . Miałam ochotę rzucić mu się na szyję , pocałować , bo bardzo mi tego brakowało , ale miałam też ochotę podejść rzucić się na niego w furii , ale przecież muszę się trzymać . Łatwiej byłoby mi gdyby Katy mi pomogła , ale no nie powiem jej , jeszcze nie teraz . Dlaczego ? Bo ciągle mi powtarzała , że Tom to dupek , że nie jestem go warta , że kiedyś przyjdzie moment , że sama się o tym przekonam .  I co ? Tadaaam , przekonałam się . Lekcje minęły dobrze i przyszła pora na obiad . Kiedy stałam w kolejce odruchowo się odwróciłam w stronę stolika Toma i jego kolegów i zauważyłam tam nową twarz . Twarz dziewczyny . No tak Tom jest kapitanem szkolnej drużyny , jest przystojny , zabawny , kochany ... więc może mieć każdą . No i sobie znalazł . Widział , że patrzę , więc specjalnie ją pocałował . Miałam ochotę wybiec i się popłakać , ale pokazałam mu środkowy palec i lekceważącą się odwróciłam . Kiedy byłam z Tomem jego stolik był moim stolikiem , a teraz droga do mojego stolika prowadzi obok jego stolika , więc kiedy byłam już obok jego stolika przechyliłam tacę i na jego panience wylądował makaron z sosem . Szłam dalej niczym się nie przejmując . Laska to totalna plastikowa panienka , więc za wiele to by mi nie zrobiła .
- Tom ?! Zrób coś ! Co tak siedzisz ? - widać , że laska była nieźle wkurzona .
- Daj spokój . Ona nie chciała , to było przypadkiem . - Tom patrzył na mnie i nie wiedział co zrobić .
- A no tak tak , to był specjalny wypadek . Miło spać wszystko , ale no tak się stało , że tylko makaron poleciał . - mówiłam z wielkim uśmiechem .
Wtedy to się dopiero wkurzyła , wstała zbulwersowana , zdjęła makaron ze swojego ramienia , rzuciła nim Tomowi w twarz i wyszła . Nie pobiegł za nią tylko patrzył na mnie i próbował się uśmiechnąć . Odwróciłam się i poszłam do Katy , której mina mówiła , że będę miała niezłą rozmowę . Słyszałam jak Tom walnął pięścią w stół , a ja zastanawiałam się dlaczego . Niby już mi na nim nie zależy , chcę mieć go gdzieś , ale kurde no nie mogę przestać o nim myśleć , a już szczególnie kiedy go widzę . Cieszę się , że tamtą spławiłam  . Usiadłam do stolika , a Katy milczała . Nie na długo , bo czułam , że niedługo się zacznie .