piątek, 22 lutego 2013

Rozdział I

Początek mojej historii ...

Szłam powoli po schodach gdy nagle zobaczyłam coś co mnie przeraziło . Stanęłam jak wryta gdy usłyszałam głos :
- Hej , Suss ! - przed drzwiami zobaczyłam swojego byłego chłopaka z kwiatami .
- Co ty tu robisz ?! Przecież mówiłam ci , że nie chcę cię widzieć ! - wydarłam się na niego .
- Chcę ... chcę Cię przeprosić , wiem , że to co zrobiłem nie było warte naszego związku . Długo nad tym myślałem i doszedłem do wniosku , że mamy ze sobą wiele wspólnego i jesteśmy dla siebie przeznaczeni - mówił pomiędzy łzami .
- Właź i już nie wyj .
Tom wszedł do domu cały zalany łzami i zaczął tłumaczyć co myśli o nas . Nagle mu przerwałam i zaczęłam się na niego drzeć :
- Co ty kurwa gadasz ! Sądzisz , że zostawienie mnie w burdelu samą i nasłanie na mnie jakichś typów , którzy chcieli się ze mną przespać jest nieodpowiednie dla naszego związku ?! To jest kurwa jakieś gówno , w które mnie walasz i myślisz , że ja jestem rozwiązaniem twoich problemów !
Tom patrzył na mnie jakby to była moja wina .
- Te kwiaty są dla Ciebie - wyszeptał z łaską .
- Myślisz , że te twoje marne kwiaty wszystko załatwią ? ! To się kurwa mylisz ! - wyrwałam mu kwiaty z ręki i wyrzuciłam je do kosza . - Wypierdalaj mi stąd , nie chcę cię więcej widzieć .
- Najpierw daj 10 złotych . - powiedział z wielką obrazą .
- Dobrze się czujesz ? 10 złotych ? Za co ?!
- Za kwiaty kurwa coś niedawno do kosza wywaliła .
- Osz ty męska dziwko ! Jeszcze kasę chcesz za kwiaty ?! A kurwa masz te swoje 10 złotych i się sraj z nimi . - rzuciłam mu kasę i popchnęłam go na kostkę jak worek - a leż sobie tu na lodzie i zdychaj , bo za takie coś co mi zrobiłeś to już dawno powinieneś w pierdlu siedzieć .
Tom uciekł oglądając się co kilka metrów , pewnie aby zobaczyć czy za nim nie gonię . Przez chwilę stałam w progu lecz po kilku minutach trzasnęłam drzwiami i pobiegłam do łazienki . Siedziałam w wannie pośród zupełnych ciemności i płakałam . Nagle straciłam nad sobą panowanie i chwyciłam za żyletkę .
- Susan ! Jesteś w łazience ?! Otwórz natychmiast ! - usłyszałam przerażony głos matki . Pewnie gdy wracała z pracy spotkała Toma , a ten pedał wszystko jej wypaplał .
- Co , ten chuj ci powiedział , że go z domu wywaliłam ?! Nie otworzę ci drzwi , nawet o tym nie myślę !
- Susan , otwórz , bo zawołam ojca i wywarzy drzwi .
- Nie drzyj się na mnie ! Nie jestem szmatą , że można ze mną robić co się tylko komu chce ! Tom myśli , że załatwię jego problemy ! On myśli , że jestem taką szmatą , którą tylko się poprosi a da dupy całej wsi ! A wołaj sobie ojca i tak mi nic nie zrobisz , bo ucieknę .
Zbliżałam żyletkę do moich żył gdy nagle drzwi wyleciały z zawiasów .
- Dziecko moje ! Co ty robisz ? - mówiła matka - Co ci Tom zrobił ? Chodź porozmawiamy .
Poszłam z mamą do salonu i zaczęłyśmy rozmowę .

3 komentarze:

  1. Jedna rzecz, która mi się nie spodobała to ogrom przekleństw w tak krótkim tekście. Rozumiem, że chciałaś pokazać złość dziewczyny, ale jedno, dwa w zupełności starczą. Wiem, że się czepiam, ale do niczego innego nie mogę się przyczepić :)Opowiadanie zaciekawiło mnie i jest fajnie napisane ( no oprócz tych przekleństw ), więc jeśli masz ochotę to informuj mnie o nowych notkach, chcę zobaczyć jak rozwinie się twoja twórczość albo inaczej, wasza, bo piszecie we dwie prawda? :D
    http://something-would-be-nothing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Za dużo przekleństw... Wolałabym bardziej kulturalnie xD
    Mój blog
    zosialife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Za dużo przekleństw, a pozatym jest ok :)

    OdpowiedzUsuń